Marcin mieszka w Niemczech od 9 lat. Jest szczęśliwym mężem i ojcem. Robotę ma właściwie odkąd wyjechał za granicę. Wszystko ogarniał – oprócz języka. W pracy sobie radził, ale jak trzeba było coś załatwić — prosił żonę albo kolegę. Nie dlatego, że nic nie rozumiał. Po prostu brakowało mu słów. I odwagi. Bał się, że coś powie źle, że się zatnie, że będzie się tłumaczył, zamiast mówić prosto z mostu. W środku czuł, że stać go na więcej. Ale język trzymał go w miejscu.
Miał już dość. Dość sytuacji, w których nie był sobą. W których nie mógł powiedzieć tego, co naprawdę chciał. Próbował różnych rzeczy. Aplikacje, fiszki, podcasty – wszystko „fajnie wyglądało”, ale nie działało. Zamiast zdań z życia — dostawał regułki i słówka z podręcznika. Potem spróbował z kursem stacjonarnym. Ale to był jeden wielki chaos: duże grupy, młodsi, mądrzejsi, pytania o przypadki. Zamiast „gdzie zgłosić reklamację do firmy” – dostawał ćwiczenia o Gretchen i czytanki z poezji. Poczuł się jeszcze głupszy. I zrezygnował.
Aż w końcu ktoś podesłał mu naszą stronę. Kurs, który uczy języka i życia po niemiecku. Z polskimi lektorkami i native speakerkami. Z lekcjami, które dało się puścić w aucie albo wieczorem, po kąpieli dzieciaków. Bez oceniania, za to z dużym wsparciem i zrozumieniem ze strony lektorek i kursantów.
Właśnie dla takich mężczyzn jak Marcin stworzyliśmy kurs, który:
✅ Nie wymaga obecności na żywo – lekcje wideo, zeszyty, e-booki, ćwiczenia pisania i mówienia dostępne 24 h na dobę.
✅ Działa na telefonie, komputerze i w aplikacji – gdy leżysz na kanapie, jedziesz autobusem, jesz obiad na przerwie w pracy.
✅ Daje Ci konkret, nie lanie wody – uczysz się tego, co realnie przyda Ci się w pracy i w życiu.
✅ Nie ocenia, tylko wspiera – lektorka po polsku wszystko Ci wytłumaczy, a Niemka pomoże się rozgadać.
To nie szkoła z dziennikiem i czerwonym długopisem. To kurs, który dostosowuje się do Ciebie. I wreszcie działa. 💪